Kiedy na świat przychodzi dziecko, życie rodziców staje na głowie. Zmęczenie, niewyspanie i brak prywatności. Nieustanne sprzątanie, sterty prania i zabawek. Mama i tata muszą podzielić się z maluchem swoim domem, samochodem i czasem. Jednak mimo to każdego roku tysiące ludzi decydują się na macierzyństwo i ojcostwo. Podróże kształcą, praca daje satysfakcję, niezależność jest cudowna. Jednak nic tak trwale nie zmienia człowieka jak dziecko. Ze wszystkich doświadczeń, które mnie spotkały – to jest największe. Z perspektywą do końca życia.
Jesteśmy dorośli, poważni i odpowiedzialni. Tymczasem nieporadne i totalnie od nas zależne dziecko, rozkłada nas na łopatki. Oto całkowicie subiektywna lista argumentów, które mogą stanowić zachętę do rodzicielstwa. Uwaga, czytasz na własną odpowiedzialność 🙂
SPIS TREŚCI
Powód 1 – usprawiedliwienie
Dziecko to najlepsza wymówka na świecie. Usprawiedliwia brak czasu, zmęczenie, nadwagę, bałagan, niechęć do wizyty kogoś lub u kogoś. Zawsze można powiedzieć: nie mam z kim zostawić dzieci; muszę wracać do dzieci; muszę zająć się dziećmi itp.
Powód 2 – organizacja czasu
Dziecko to niezawodny budzik. Każdego dnia, a szczególnie w weekend sprawi, że wstaniesz skoro świt, dzięki czemu zdążysz wszystko zrobić. Niestety, z wiekiem dziecko przekształca się z rannego ptaszka w wielkiego śpiocha. Zwłaszcza wtedy, gdy musi iść do przedszkola/szkoły.
Powód 3 – nowi znajomi
Gdy jesteś gdzieś z dzieckiem, nawet obcy ludzie są dla ciebie życzliwi. Łatwo też nawiążesz nowe znajomości: w kolejce u lekarza, w piaskownicy, na spacerach i na placach zabaw. Poza tym dziecko to fantastyczny temat do rozmów, wymiany doświadczeń i udzielania dobrych rad.
Powód 4 – rozwój
Dziecko mobilizuje do rozwoju. Dzięki niemu nauczysz się znajdować za każdym razem inną odpowiedź na pytanie zadane 10 razy pod rząd. Ugotujesz obiad w 20 minut i dowiesz się, co to jest czebaczek amurski. Rodzicielstwo spowoduje u ciebie potrzebę nabycia konkretnych umiejętności (szycia czy majsterkowania) oraz cnót (cierpliwości czy wytrwałości). To niesamowite pole do rozwoju osobistego. Przy dziecku dowiesz się, że to, w jaki sposób ozdobiona jest muffinka, albo które spodnie założy ma OGROMNE znaczenie. Dla dziecka rzucisz palenie, zapiszesz się na lekcje pływania i… przestaniesz imprezować w weekendy.
Powód 5 – akceptacja
Dziecko jest twoim najlepszym przyjacielem, ponieważ całkowicie cię akceptuje. Twoją nieporadność w byciu rodzicem przyjmuje z pełnym spokojem i aprobatą. Nie ocenia. Nie krytykuje. Nie wkłada w gotowe ramy i szablony. Moja córka nigdy mi nie powiedziała, że robię coś źle. Nie przedstawiła mi szerokiej listy oczekiwań na temat tego, jak powinnam się nią zajmować. Nie porównuje. Nigdy nie stwierdziła, że jakaś zabawa czy przytulenie były gorsze dzisiaj niż wczoraj. Że mogłabym się bardziej postarać. Moja córka po prostu nie chce mnie zmieniać. Nie wymaga ode mnie wykonania planu, wyników i nie wywiera presji. Przy niej mogę być sobą i zyskuję psychiczny komfort.
Powód 6 – radość
Dziecko sprawia, że dzień jest radośniejszy, a życie weselsze. Moja córka powiedziała mi kiedyś: „kocham cię, jak świnka swój chlewik”. Gdy miała cztery lata, wyznała: „Jesteś taką świetną kucharką i pieczarką”. Według tej samej dziewczynki „ożeniuszek mały” to mężczyzna, który właśnie się ożenił. A „pani kupowanka” to sprzedawczyni w sklepie. Małe dzieci tworzą fantastyczne neologizmy. Poza tym dziecięce pytania należą do najtrafniejszych na świecie. A ich obserwacje rzeczy i ludzi – do najbardziej przenikliwych i najszczerszych. Dlatego miej dzieci, żeby się pośmiać i zadziwić.
Powód 7 – wspomnienie dzieciństwa
Dzięki córce poznałam radość biegania po kałużach w kaloszach, turlania się z górki po trawie i puszczania baniek mydlanych. A także zbierania kasztanów, robienia bukietów i plecenia wianków. Warto mieć dzieci, by tego doświadczyć. By poczuć mocny uścisk na szyi, gdy wracasz do domu po ciężkim dniu w pracy. By mieć świadomość, że dla tej małej istoty jesteś najważniejszą osobą na całym świecie.
Moje dzieciństwo przypadło w szarym PRL-u, czasie kartek, kolejek i pustych półek. Dzięki córce przeżywam je ponownie, odkrywając uroki Lego, Barbie, bajek na MiniMini+, kulkolandii i kucyków Pony. Kiedy masz dzieci możesz bez obciachu huśtać się na huśtawce, zjeżdżać na zjeżdżalni, bawić się lalkami, budować wieże z klocków, oglądać bajki i czytać książeczki. Przypomnisz też sobie wszystkie wierszyki, piosenki i wyliczanki.
Powód 8 – obecność
Od kiedy mam dziecko, raz na zawsze pożegnałam się z samotnością. Obojętnie, czy leży w łóżku lub siedzi na moich kolanach, doskonale wie, w jakich szerokościach geograficznych przebywam. Kiedy tylko dostrzega rozkojarzenie, natychmiast przywołuje mnie do porządku. Uwielbia spędzać ze mną czas, nawet jeśli są to tylko zabawy w głupie miny albo zwykłe figle. Gdy znikam z pola widzenia, odczuwa mój brak i czasem woła mnie tylko po to, aby upewnić się, że jestem blisko. Moje dziecko uczy mnie pragnienia obecności drugiego człowieka.
Powód 9 – bycie lepszym
Dziecko uczy pokory i cierpliwości. Moja córka sprawia, że konfrontuję się ze swoją ciemną stroną. Kiedy urządza mi scenę w supermarkecie, ponieważ chce dokładnie TEN jogurt (pełen cukru ale za to z zabawką) albo tę lalkę (ma ich już kilkanaście) – nie przyjmuje mojego sprzeciwu. Wówczas mam ochotę krzyczeć. Myślę, że jestem agresywna, niecierpliwa i sobie nie radzę. Jednak dla dziecka biorę głęboki oddech i staram się zobaczyć tę sytuację jego oczami. Dzieci sprawiają, że jesteśmy lepsi: staramy się nie przeklinać, nie plotkować, nie jeść hamburgerów na obiad, nie kłócić się z mężem/żoną/teściową/sąsiadką/szefem.
Powód 10 – genetyka i supermoc
Kiedy się zdenerwuje, wówczas wymachuje rękami tak samo jak ja. Usta ma zupełnie jak mój mąż, a gdy śpi, przypomina mi moją mamę. To niesamowite! Dzięki córce odkryłam również, że mam w sobie niewyczerpane pokłady mocy. Mogę czuwać nocami przy jej łóżku, gdy jest chora. Bez znudzenia czytam w kółko te same bajeczki. I po raz dziesiąty słucham piosenki, której nauczyła się dzisiaj w przedszkolu.
Przeczytaj także:
Co pomaga zajść w ciążę? 4 sposoby na poprawę płodności.












